Boso, w butach czy w podkowach?

“Bez kopyt nie ma konia”

Wraz z moimi końmi przeszliśmy długą drogę do zdrowych, w pełni funkcjonalnych kopyt. Nie było łatwo ale było warto. U kresu – mam nadzieję – tej wycieczki trafiliśmy nareszcie na buty dla koni. I tak jak wszystkimi innowacjami i odkryciami dziele się z Wami i tym.

Nie sposób zacząć pisać o butach nie robiąc choćby wstępu o kopytach. To temat rzeka a im bardziej się z nim zagłębiam tym mocniej mnie wciąga. Temat obszerny odsyłam więc do wszelkich dostępnych źródeł. To ogrom fascynującej wiedzy. Jako osoba “szurnięta” na punkcie chowu wolnowybiegowego, posiadaczka konia z problematycznymi kopytami, często pochylam się nad tematem korekcji kopyt i butów dla koni. Absolutnie nie uważam się za specjalistę. Treści, które zamieszczam opieram na własnych doświadczeniach oraz różnymi metodami zdobytej wiedzy.

W naturalnym chowie koni w takim samym stopniu jak o zapewnienie koniom stałego dostępu do paszy (SIANO! SIANO! SIANO! 😉 ) chodzi o ciągły, swobodny ruch, który ma gigantyczny wpływ na rozwój prawidłowych kopyt. Zmiana trybu życia ze stajennego na “wolny” potrafi zrobić cuda w rehabilitacji kopyt i całego aparatu ruchu konia. Pozwolenie koniom na “końskie życie” na pastwiskach, bez stresu i niewygody jest tez zbawienne dla ich psychiki.

Konie egzystują na tej planecie od ponad 12 mln lat przez ten czas wykształciły szereg przystosowań anatomicznych i fizjologicznych, które trzeba mieć na uwadze i szanować. Niestety wiele problemów, z którymi borykają się właściciele koni wynika z tego ze zaczęliśmy bagatelizować lub lekceważyć te przystosowania.
Zdaniem specjalistów 99% końskich problemów zdrowotnych współczesnych koni wynika z braku ruchu a także nieprawidłowego żywienia. 
O wpływie wolnego wybiegu i slowfeedingu na profilaktykę, między innymi, choroby wrzodowej koni pisałam w artykule : “Slowfeeding. Pasienie naturalnie” dla Mind The Horse w 2018 r.

Konie wyewoluowały na terenach suchych, stepowych. Na co dzień borykając się z ograniczonym dostępem do pokarmu, wody oraz z nawierzchnią, która wydałaby się nam mało przyjazna dla kopyt. Nauczyły się sprawnie poruszać na różnorodnych terenach, wilgotnych i trawiastych, ale także skalistych i pustynnych.
Tryb życia dzikiego konia zmuszał go do ciągłego ruchu i przemierzania nieraz dziesiątków kilometrów każdego dnia. Doprowadziło to do powstania idealnej struktury – kopyta przystosowanego do poruszania się po każdym podłożu. Dosłownie każdym!

Miliony lat nie wpłynęły na zmianę tych niesłychanych zdolności kopyta. Kopyto konia może się przystosować do każdego rodzaju podłoża. Warunkiem jest spełnienie  zaledwie (lub aż!) dwóch wymagań:
zapewnienie odpowiedniego odżywienia a drugim jest RUCH! Istotne jest, że jedno nie działa w pełni bez drugiego.

Słowo o unikalnej budowie końskiego kopyta. Dosłownie słowo!

Nie chcąc zagłębiać się w to co już dokładnie opisano, pomówmy o tym, co każdy może zobaczyć gołym okiem.

Ścianę kopyta możemy podzielić na trzy warstwy. Zewnętrzne warstwy sa suche a wewnętrzne wilgotne i pełnia rolę w transporcie krwi. Spaja je keratyna czyniąc róg kopytowy strukturą twardą, ale elastyczną.
Jego konstrukcja pozwala uzyskać największą sprężystość i odporność na pękanie.

Zdrowa ściana kopyta jest twarda, błyszcząca i jednolita, ale to nie znaczy, że jest “konstrukcją monolityczną”. Przeciwnie. Podczas ruchu elastyczna ściana umożliwia kopytu rozszerzenie się w zakresie 2-4 cm! Ma to ogromne znaczenie w pochłanianiu siły uderzenia kopyta o ziemię, która w galopie sięga 2,5 krotności masy ciała konia. Czyli na jedną nogę konia o masie 550 kg przypada obciążenie blisko 1400 kg!  W galopie. W skoku znacznie więcej.

Kiedy bose kopyto opada, dzięki swojej elastyczności rozszerza się na boki amortyzując siły lądowania. Zdrowa ściana jest wystarczająco elastyczna, aby nie pękać pod wpływem tymczasowej zmiany kształtu kopyta. Lekko się rozciąga, a następnie wraca do swojego zwykłego kształtu.

W wyniku nieprawidłowej pielęgnacji, wystawienia na długotrwałe działanie skrajnych warunków pogodowych – susza lub błoto, błędów żywieniowych, uwarunkowań genetycznych czy braku ruchu, kopyta mogą stać się kruche, rozwarstwiać się, tworzyć flary lub mieć skłonność do pękania.
Ściany kopyt mogą również zostać uszkodzone przez użycie podków. Nieruchoma podkowa (ze stali lub z tworzywa sztucznego, przybita lub przyklejona) ogranicza normalne rozszerzanie się ściany kopyta podczas uderzenia.
Ściana kopyta pęka, gdyż mimo oporu jaki stawia sztywna podkowa, nadal próbuje się rozszerzać i tak próbuje się rozszerzyć.

Kopyto podkutego konia najczęściej ląduje płasko na ziemi. Mówimy wtedy, że koń stawia nogę “od palca”.  Wstrząs pierwszego lądowania palca wędruje bezpośrednio w górę przedniej części nogi, gdzie nie występują struktury, które mogłyby go pochłonąć.
Kiedy ściana kopyta nie może się rozszerzyć, kopyto nie ma możliwości swobodnego rozciągana się nie może wypełnić swoich naturalnych zadań. Oznacza to, że siły  działające od dołu na nogę konia, zamiast zostać zamortyzowane i złagodzone przez kopyto są przenoszone wyżej w kończynie konia. Mogą tam zostać przyjęte przez ścięgna, więzadła, kości, i chrząstki.  Zbyt intensywna eksploatacja ich może prowadzić do zmian patologicznych.

Użytkując konie wierzchowo, zaprzęgowo lub w dowolny inny sposób powinniśmy wspierać naturalną zdolność kopyta do amortyzacji.

Jeśli spojrzymy na bosego konia, zobaczymy kopyto, które ląduje nieco na bocznej stronie piętki. Następnie stawiana jest pozostała cześć kopyta – na samym końcu ziemi dotyka jego przednia część.
Ściana kopyta nie jest przystosowana do przenoszenia dużych ciężarów. Rozszerzyć może się jedynie w wyniku działania od środka.
Największą część zdrowego kopyta zajmuje włóknisto-chrzestna strzałka gąbczasta i to ona pochłania wstrząs w pierwszej kolejności. Następnie wstrząsy przechodzą przez pozostałe tkanki miękkie kopyta i nogi. Co ciekawe strzałki gąbczastej  praktycznie nie ma u źrebiąt. Rozwija się u koni, które na co dzień mają możliwość nieograniczonego ruchu, najlepiej po dość twardym podłożu. U bosych koni możemy ją wyczuć nad piętką, w koni długotrwale kutych jest często słabo rozwinięta lub w zaniku. To daje do myślenia, prawda?
Poza amortyzacją, strzałka gąbczasta ma tez inne ważne funkcje. Chroni staw kopytowy oraz trzeszczkę!!
Jej zdolność do rozszerzania się w wyniku obciążeń ma wpływ na inną ważną funkcję kopyta – pompowanie krwi. Mimo, że sama jest słabo ukrwiona, uciska od wewnątrz na pozostałe struktury i ścianę, przy której ułożona jest ogromna ilość naczyń krwionośnych.

buty dla koni - Scoot Boots

Stąd powiedzenie, że “koń ma pięć serc”. Moim zdaniem piękne to jest i bardzo trafione biorąc pod uwagę jak wrażliwymi zwierzętami są konie.

Kopyto jest strukturą mocno ukrwioną. Cykliczne kurczenie się kopyta oraz rozszerzanie napędza przepływ krwi w kanalikach a co za tym idzie stymuluje dobre odżywianie kopyta, ale także wspomaga powrót krwi z powrotem do serca.
U kutego konia mamy kopyto, do którego nie docierają składniki konieczne do tworzenia rogu kopytowego i które jest “znieczulone” w skutek upośledzonego krążenia.

Dlaczego więc tak częstą praktyką jest zamykanie koni w boksach na głębokiej, miękkiej ściółce? Czy kucie od najmłodszych lat? 

Wynika to oczywiście z troski właścicieli, ale w efekcie powoduje zmiany, które często są nie do odpracowania w późniejszym czasie. Źrebię, które w pierwszych godzinach życia pozbawimy możliwości ruchu nie rozwinie w pełni strzałki gąbczastej, która już zawsze będzie słabsza. To daje początek wszystkim problemom, z którymi w przyszłości będzie borykał się koń.
Najprostszym rozwiązaniem bywa podkowa, która owszem, na swój sposób ochrania i znieczula osłabione kopyto, izoluje słabą podeszwę i strzałkę od gruntu, ale niestety upośledza pozostałe funkcje i praktycznie odbiera możliwość rehabilitacji. 

Ze swojej strony polecam rozkucie wszystkim koniom. “Przejście na życie boso” to proces. Wiąże się z dużą zmianą dla konia i właściciela, ale w ostatecznym rozrachunku pozwolenie koniom na bycie końmi zawsze wychodzi na plus.  

Podkowy hamują naturalny ruch kopyt. Zaburzają propriocepcję kopyt, dzięki której koń może pewnie i bezpiecznie kroczyć po różnych podłożach. Są również wyjątkowo śliskie na nawierzchniach asfaltowych i kamieniach, mokrej trawie lub na śniegu i lodzie. Bose kopyta naturalnie przysysają się do mokrego podłoża (znowu: rozszerzanie i kurczenie!)

Spójrzmy na rzecz z ludzkiej strony

Ludzie noszą buty, aby chronić swoje stopy, więc konie też ich potrzebują! To dość oczywiste stwierdzenie wielu wystarczy jako powód do podkuwania koni i mogłoby w zasadzie zamknąć dyskusję na temat “Kuć czy nie kuć”
A jednak nie. Po pierwsze ludzkie stopy są fizjologicznie różne od kopyt. Po drugie, adidasy w żadnym stopniu nie przypominają metalowych podków.
Dlaczego ludzie nie noszą metalowych butów? To jasne, że nie noszą, prawda? 
Gdybyśmy je nosili w poważny sposób wpłynęłoby to na motorykę ruchu, bóle stóp, pleców…Auć!

To własnie dzieje się z naszymi końmi! Ale konie nam o tym nie powiedzą.

Ludzie noszą buty, które pozwalają stopie zginać się i poruszać w naturalny sposób. Pod warunkiem, że są elastyczne, lekkie i miękkie. Nikt chyba nie lubi nosić ciężkich, twardych trepów. Wiemy jak czujemy się po wieczorze lub nocy spędzonej w “lakierkach”? Sportowcy trenują i startują w lekkim, przewiewnym obuwiu, zaprojektowanym by wspierać funkcje stopy w naturalny sposób. Firmy prześcigają się w pomysłach na to jak wspierać bardziej.
A konie to sportowcy.
Dziwnym więc jest argument, że skoro my nosimy buty to konie potrzebują metalowych podków.
Jeśli już musimy porównywać to bardziej podobne do ludzkich “adidasów” są własnie buty dla koni, które nie ograniczają naturalnych funkcji kopyt i można je zdjąć na koniec dnia!

Na rynku dostępne są różne modele butów odpowiednie do rehabilitacji jazdy rekreacyjnej lub wyczynowej.

Czy wszystkie konie mogą być boso?

Osobiście jestem przekonana, że WSZYSTKIE konie mogą chodzić boso tak jak wszystkie konie mogą korzystać z pastwisk i żyć w stadzie.
Jednak opieka nad bosym koniem może być w niektórych przypadkach trudniejsza i dlatego nie wszyscy właściciele mogą mieć całkiem bose konie.

Każdy koń może chodzić boso, ale potrzebuje właściciela, który naprawdę chce tego na tyle mocno, by czasami zmienić dietę konia, jego i swój tryb życia i sposób strugania kopyt. A także poświecić czas na dobranie odpowiedniej pary, lub dwóch par butów. Proces odbudowy kopyta, które było kute przez długi czas trwa, to się nie dzieje od razu  i w tym czasie koń i kopyto może wymagać wsparcia.

W znacznej większości przypadków konie, którym pozwolono “żyć po końsku” 24/7 na swobodzie (zadbano o wolny wybieg z wiatą, różnorodną -mam na myśli dobrej jakości siano- paszę objętościową, suplementację, dostęp do świeżej wody. Możliwość swobodnego ruchu po różnych, także kamienistych, podłożach. Naturalny wypas na trawie z dostępem do ziół, kwiatów, krzewów, chwastów… ) dawały sobie doskonale radę boso, bez podków czy butów.

Co z końmi, których kopyta wymagają dodatkowego wsparcia?

Dotychczas posiadacze koni z problemami kopytowymi mieli dwie opcje: okuć i jeździć lub startować albo pozostawić je bosymi co nierzadko wiązało się z rezygnacją z jazdy.

W sytuacji, w której naszemu koniowi daleko do idealnych kopyt na ratunek przychodzą buty dla koni, które przylegają do ściany kopyta, ale nie są do niej trwale przymocowane. Umożliwiają rozszerzanie się ściany w naturalny sposób zapewniając jednocześnie ochronę i  izolację od podłoża, podobnie jak podkowy.
Konie dotknięte przez syndrom trzeszczkowy, czy dość powszechne urazy ścięgna zginacza głębokiego palca, nawracające infekcje strzałki… mogą bardzo skorzystać z rozkucia. W ich rehabilitacji najważniejszym działaniem jest przywrócenie kopytom podstawowych funkcji jakie ma prawidłowe, zdrowe, bose kopyto.

Zaznaczam że nie jestem weterynarzem i swoje opinie opieram na własnych doświadczeniach i wiedzy. Każda zmiana powinna być skonsultowana z lekarzem weterynarii oraz kowalem.

Czytając powyższe akapity można odnieść wrażenie, że buty są rozwiązaniem dla koni rekonwalescentów, koni rekreacyjnych lub rodzinnych. Jest to jednak nieprawdą.

Nowoczesne modele butów dla koni umożliwiają korzystanie z nich koniom rekreacyjnym, wyścigowym i sportowym. Chodzącym w rajdach długodystansowych, dyscyplinach westernowych, w skokach czy nawet w WKKW!

W sporcie, także tym wysokim mogą uczestniczyć bose konie mimo, że przyjęło się, że są one kute.
Warunkiem jest to ze muszą mieć zdrowe, funkcjonalne kopyta.

We sell to most European countries, contact us by email: pieceofhay@gmail.com, if we do not yet support sales to your country. Have a happy shopping! :) Zamknij