Najpierw masa!

Panuje chyba jakaś epidemia końskiej chudości. A może to przez zbieg okoliczności natrafiam ostatnio na konie chude i właścicieli, którzy całkiem nic sobie z tego nie robią.
Jaki jest powód? Niewiedza? Oszczędności? Na niewiedzę jest rada. Natomiast jeśli ktoś mówi, że utrzymuje konia tanio, prowadzi tani pensjonat to u mnie zapala się czerwona lampka bo najczęściej ofiarą tych oszczędności jest koński żołądek. Żywienie konia, utrzymanie go w dobrej formie przez cały rok nie jest takie tanie a odpasając chude lub zabiedzone zwierzę tez nie oszczędzimy.

Punktem zapalnym do napisania tego posta są słowa, które dzis padły przy mnie po raz kolejny. Znowu… Jakaś zbiorowa wymówka?
“Ona/on wcale nie jest chudy. Wygląda tak bo brak mu mięśni…”
Następnie okazuje się, że właściciel już ma plan na to jak sobie z problemem braku mieśni poradzić. Trzeba konia zacząć trenować. Zupełnie jakby zwierz puchł  od ilości przebytych kilometrów pod siodłem czy na lonży.


W życiu nie przyszłoby mi do głowy aby osiodłać zwierzę, które nie ma rozwiniętych mięśni służących temu by mnie na sobie nieść.Wszystko po kolei najpierw sadełko, potem mięśnie na końcu wsiadanie. 

Znalezione obrazy dla zapytania thin horse

Prawidłowo zbudowany, zdrowo wyglądający koń to duma i szczęście właściciela oraz cel sam w sobie (w każdym razie mój).  Dobrze odżywiony koń ma lepszą odporność, łatwiej podoła treningowi oraz przede wszystkim dłużej będzie cieszył się zdrowiem. Na odżywianiu konia nie warto oszczędzać. Jak to robić mądrze? Nie tak trudno.

Dlaczego najpierw masa?

Pracujące mięśnie mają duże zapotrzebowanie na energię, która jest magazynowana komórkach tłuszczowych. Więc żeby wypracować u naszego kopytnego muskulaturę musimy najpierw pozwolić mu odłożyć nieco sadełka. W przeciwnym razie pracujące mięśnie nie będą mogły się nabudować. Koń mimo treningu będzie chudł zamiast pęcznieć zjadając resztki rezerw, z których mięśnie czerpią energię do pracy (czyli będzie spalał mięśnie zamiast tłuszczu).

Znalezione obrazy dla zapytania thin horse

Żeby wszystko było jak trzeba, mając konia który należy raczej do tych szczupłych, zanim przypniemy lonżę musimy zadbać o odpowiednią warstwę tłuszczu, który będziemy przetapiać w mięśnie.

Pamiętamy, że koń podczas odpasania musi mieć obowiązkowo zapewniony ruch. Jeśli wychodzi na padok z innymi końmi sam się o to zatroszczy. Kiedy już zauważymy, że koń nam się zaokrąglił możemy zaczęć regularną pracę. W ręku, z ziemi, na lonży. Raczej nie wsiadamy (trzeba najpierw mieć na czym położyć siodło). Oczywiście na początku pracujemy bardzo łagodnie i z rozsądkiem. Stopniowo zwiększamy koniowi dawkę żywieniową i dodajemy pracę bardziej angażującą mięśnie. Cały czas obserwujemy konia- czy zaczyna tracić na wadze czy tyje coraz bardziej, czy bak mu energii czy odwrotnie- i reagujemy stosownie do sytuacji.

Jak i czym karmić?

Po pierwsze trzeba zaznaczyć że nie tuczymy konia owsem. Owies jest paszą energetyczną. Po jej podaniu będzie się robił bardziej “do przodu”. Będzie zatem spalał coraz więcej energii zamiast odkładać tłuszcz.

Podstawą powinna być dobrej jakości pasza objętościowa.  Stały dostęp do siana!  

 

Podawanie koniowi pasz bogatych we włókno. Na pierwszy ogień wysłodki buraczane. Są źródłem dobrej, wolno uwalnianej energii (odwrotnie niż owies) oraz wysokostrawnego włókna.
Otręby pszenne, otręby ryżowe, jęczmień, ziarno słonecznika, makuchy, oleje. Opcji jest dużo. Nie wszystko zadziała na każdego konia. Układając dawkę pokarmową należy obserwować jak koń reaguje na zmianę paszy. I przede wszystkim każdą zmianę wprowadzać stopniowo i powoli!

Doskonałym pomysłem jest dodanie do paszy sieczki (włókno!), dzięki której koń będzie wolniej jadł i lepiej  wykorzystywał zadawaną mu pasze. Nie bez znaczenia jest tez duża zawartość błonnika w sieczce która przedłuża uczucie sytości.
Doskonałym dodatkiem dla chudzielca będą oleje. Na przykład lniany lub ryżowy, ale tu tez uważamy na nadwyżkę energii.

Dostępne są też gotowe mieszanki. Musli lub granulaty. Niskoenergetyczne! Chcąc konia przytyć musimy uważać by nie spalał swojego sadełka szalejąc po wysokoenergetycznej paszy. Rozwiązań jest do wyboru do koloru. Wszystko zależy od zasobności portfela właściciela. Jeden worek nam nie wystarczy. Trzeba być regularnym i pamiętać że czas potrzebny na odpasienie szczupłego konia to około 4 miesięcy. Koń zabiedzony bedzie potrzebował pół roku lub więcej.

Pamiętamy by wspomagać konia odpowiednim suplementem najlepiej zawierającym witaminę E oraz selen niezbędny do prawidłowego funkcjonowania mięśni.
Na koniec coś od czego trzeba w sumie zacząć: odpowiedź na pytanie dlaczego koń jest chudy? Może brak mu mikro- lub makroelementów? Czy jest zdrowy? Czy jest odrobaczony?  Czy coś go boli? W jakim jest wieku? Czy schudł nagle czy był to raczej długotrwały proces? …

To by było tyle jesli chodzi o wskazówki jak konia przytyć. Dopiero gdy koń nabierze nieco ciałka możemy zabrać się za rzeźbę czyli wytapianie mięśni. Pamiętając, że żadna, nawet najbardziej regularna praca ani suplementy nic nie dadzą jeśli koń nie dostanie porządnie jeść!

Leave a Review